Dubai Life · Po Polsku Pisze

Moja Dubaju Historia…

W koncu troche po polsku… Tytul bloga- Pole Abroad a tu nic po polsku nie bylo jeszcze?! No karygodne…wiem i przepraszam bardzo i postaram sie poprawic:)

Pewnie juz duzo czytaliscie o Dubaju, bowiem Polakow coraz wiecej przybywa do Emiratow, nie tylko w celach zamieszkania i zdobycia nowych doswiadczen ale tez w celach turystycznych ( odkad Wizzair lata bezposrednio….- tez sie ciesze:)

Dubaj wyrosl w ostatnich latach na jeden z glownych osrodkow wypoczynkowych na calym swiecie. Ze wzgledu na ultranowoczesna architekture, luksusowe centra handlowe ( bo kto nie lubi Louisa przeciez?), kluby, plaze, pustynie, nocna scenerie itd. itd…

Ja sama przeciez zakochalam sie od pierwszego wejrzenia:) I gdy przyszlo do wyboru- czy wracamy do Polski czy moze jeszcze gdzies sie trzeba wybrac? Odpowiedz byla prosta- kierunek Emiraty. Przylecialam pod koniec kwietnia wiec temperatury juz sie zaczely podnosic- tak okolo 35- 36 stopni i tak stopniowo do 50 w lipcu i sierpniu. Poczatkowe tygodnie spedzilam na szukaniu pracy i przyznam, ze proces ten byl bardzo zmudny, dlugi i uciazliwy. Ze wzgledu na wysokie temperatury ( choc wszedie towarzyszyla mi parasolka i butelka wody), proces komunikacji z firmami… W duzej mierze odbiega to od standardow polskich, angielskich czy tez jakichkolwiek standardow…  ZEA sa mieszanka roznych narodowosci, kultur, religii i to w duzej mierze przeklada sie na to, w jaki sposob odbiega sie rekrutacja. W duzej mierze poprawia sie to z dnia na dzien, ale naprawde nie jest to taka latwa droga. Idziesz na interview- oddzwaniaja po miesiacu (np.). W gre wchpdzi takze, to by pracodawca zapewnil wize ( na wizie turystycznej nie mozna pracowac), ubezpieczenie medyczne ( teraz jest to obowiazkowe dla kazdego pracownika) i aby upewnic sie ze wszystko jest zgodne z tutejszymy przepisamy, aby moc rozpaczac prace. Z reguly na samym poczatku okres probny trwa 6 mcy a wiza pracownicza wydawana jest na 2 lata.

Jest duzo szczegolow o ktore trzeba zadbac zaraz po przyjezdzie i caly czas pojawia sie cos nowego. Prawo pracy jest bardzo “przejrzyste” ( ze tak to nazwe) i troche przypomina mi zbior opowiadan, w ktorym kazdy autor dorzucil cos swojego… Ale trzeba im przyznac pojawia sie duzo zmian, ida do przodu…

Jesli chodzi o roznice w placach dla poszczegolnych narodowoci, to jest ( niestety) ich bardzo duzo. Ne pierwszym miejscu sa oczywiscie Emiratczycy ( czyli ok. 11% ludnosci ZEA) a potem Brytyjczycy ( tylko dlatego ze sa kim sa), potem expaci z USA, Kanady (krajow zachodu) no i Europejczycy ( czyli Polacy min). Na najnizszym szczeblu tej drabiny sa mieszkanczy z biednych krajow jak Nepal, Bangladesz, Pakistan…I choc uprzedzeniami czesto kierujemy sie w przypadku tych narodowosci, trzeba pamietac, ze to oni tutaj najciezej pracuja- buduja drogi, mosty, domy…w tych najwyzszych temp, mieszkaja w nienajlepszych warunkach,dlugie godziny… Dla nic tez 600-800 dirhamow, ktore tu zarobia wystarcza zeby przezyc w ZEA i utrzymac rodzine w kraju pochodzenia.

Roznice spoleczne ( jak wszedzie pewnie) sa tutaj bardzo widzoczne, choc wladza tutejsza stara sie aby wszyscy mieli i wikt i opierunek. Na tema roznic spolecznych moze innym razem troche dluzej.

Nie pisze tego po to zeby was zniechecic, alez nie… wrecz przeciwnie…przyjedzcie, bo pieknie tu jest… bezpiecznie (!!!!), tyle mozliwosci jesli chodzi o rozrywke i zakupy, mieszanka kulturowa tak bogata ze nie sposob czegos wziasc dla siebie. Tak- jest to kraj muzulmanski ( o czym wielu jednak zapomina), wiec swietujemy Ramadan ale tez Swieta Bozego Narodzenia… Bardzo mi to przypadlo do gustu, ze kazdy ma cos dla siebie ale ludie potrafia sie tym dzielic. Sa meczety i sa koscioly i swiatynie hinduskie…Mozna?Mozna!

I wszystkie Emiraty ( a jest ich 7) sie od siebie roznia troszeczke- Dubaj ( rozrywkowy), Abu Dhabi  ( spokojny, rodzinny), Sharjah ( bardziej tradycyjna) itd. itd… Ale we wszystkich tych miejscach znajdzie sie cos dobrego dla kazdego…

I tylko chcialabym was prosic- nie kupujcie biletow na przyjazd ( na wakacje) od maja do konca pazdziernika. Wiem ze twardzi jestesmy jako narod, alo czy chcemy wypoczywac przy 50 stopni i w duzej wilgotnosci? Pewnie z dzien czy dwa to dacie rade, ale zapewniam- nie na dlugo. Jest goraco, wilgotno i parno… Tak wszystko jest klimatyzowane ( bez tego to my expaci dawno bysmy juz tutaj padli, uff) ale dla odwiedzajacych to chyba male pocieszenie…Chcesz pozwiedzac, pojsc do parku wodnego, pojechac na safari itd. a tu tylko basen w hotelu lub zakupy w centrach handlowych. Skoro takie rozrywki pragniecie-zapraszam:) Ale jesli nie- to Emiraty czekaja od listopada do konca kwietnia ( pogoda wspaniala, choc mi zimno przy 20 stopniach teraz).

Mysle ze na dzis bede konczyc:)

Do Nastepnego:) A ponizej link do strony, z ktorej dowiecie sie tego i owego- polecam!

Magiczny Dubaj

 

Advertisements

One thought on “Moja Dubaju Historia…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s